Autor:
Władysław Izdebski30. Czyja wina?
Turnie par, obie strony po partii, rozd. W.
WE licytują systemem Wspólny Język.
| |
| ♠ |
A K W 8 4
|
| ♥ |
4 3 2
|
| ♦ |
6 5 2
|
| ♣ |
D 9
|
|
|
| ♠ |
D 10 6 3
|
| ♥ |
5
|
| ♦ |
A K 8 7
|
| ♣ |
A 8 6 4
|
|
 |
| ♠ |
7 2
|
| ♥ |
D 10 9 8 6
|
| ♦ |
D 3
|
| ♣ |
K 10 5 3
|
|
| |
| ♠ |
9 5
|
| ♥ |
A K W 7
|
| ♦ |
W 10 9 4
|
| ♣ |
W 7 6
|
|
|
| West |
North |
East |
South |
| 1 ♦ |
1 ♠ |
2 ♥* |
pas |
2 BA
|
pas |
pas |
ktr. |
pas
|
pas |
pas |
|
* - w systemie Wspólny Język nieforsujące
Po wiście kierowym podgrywającym kiery i odwiście pikowym podgrywającym piki obrońcy wzięli pierwszych 8 lew - bez trzech za 800. Strona WE ma do wygrania 3♣.
Kto zawinił, a może to wyłącznie pech?
WASZE WYPOWIEDZI i moje komentarze
Marcin Skurzyński: E ma kolor za słaby na 2♥, powinien dać kontrę. W powinien jednak spasować na 2♥.
Prawidłowa licytacja:
| West |
North |
East |
South |
| 1 ♦ |
1 ♠ |
ktr. |
1 BA |
| pas |
pas |
pas |
|
3♣ zagra tu tylko jasnowidz, który zgłosi 2♣ w drugim okrążeniu, ale w WJ jest to ryzykowne, bo nie E nie będzie wiedział, gdzie W ma pięciokart...
Dla mnie 70% winy W (powinien spasować na 2♥), 30% - E (powinien dać kontrę na 1♠ )
Kazimierz Adamski: Jedna z chorób dziecięctwa brydżowego - ucieczka w 2BA z misfitem i słabą kartą. 100% winy W. E słusznie uznał 2BA jako zaproszenie do 3BA. Zabrakło walorów, by dopchnąć. Ktoś może sugerować, że kontra powinna obudzić E i skłonić do ucieczki w trefle. Jestem przeciw. Akcja ucieczkowa to uznanie, że partner źle licytuje. Ponadto E ma kartę bezatutową, a nie kolorową.
Licytacja dwustronna to często balans na linie. Utrzyma się ten, kto bardziej ufa partnerowi niż przeciwnikom.
A może jednak 2♥ powinno wskazywać większą siłę (ok. 10 PC), by przy singletonie kier u W zapewniało bilans na 2BA? Inaczej W z singlem kier będzie pasował, a E grał na sześciu atutach.
Jerzy Lubowicz: Nie widzę żadnej winy w licytacji gracza W, choć osobiście jestem
zwolennikiem otwarcia 1♦ z czwórki w układzie trójkolorowym tylko z singletonem w kolorze czarnym. Dlatego w tym rozdaniu otworzyłbym z ręką W - 1♣, co mogłoby mieć jakiś wpływ na dalszą licytację gracza E.
Jedyne co mógł jeszcze zrobić gracz W, to spasować na 2♥, choć wynik za zapis -200 też byłby marny. Zgłoszenie 2BA z ładnymi 14 PC i dobrym zatrzymaniem w pikach trudno uznać za błąd.
99% winy za wynik rozdania ponosi gracz E. Nawet nieforsujące 2♥ powinno obiecywać albo nieco większą siłę, lub dłuższy (a przynajmniej lepszy) kolor. E miał słaby kolor kierowy i możliwość gry zarówno w trefle jak i kara (partner mógł mieć przecież 5+ kar). Dlatego powinien, zamiast 2♥, dać kontrę
negatywną. W zgłosiłby 2♣, co prawdopodobnie zakończyłoby licytację. Dodatkowo gracza E obciąża brak jakiejkolwiek reakcji, gdy doszła do niego licytacja po kontrze gracza S. Potulnie spasował, choć aż się prosiło o rekontrę SOS: partnerze mam 4 trefle i półfit w karach. Partner bez czwórki trefl odszedłby w 3♦. Natomiast w analizowanym rozdaniu zgłosiłby 3♣ i to przeciwnicy dyskutowaliby po rozdaniu, czyja to wina, że wypuścili dobry zapis. Przecież nawet bez kontry gracza S wist kierowy na grane 2BA jest
dosyć "oczywisty"?
Zdecydowanie jestem za otwarciem 1♦ z dowolnym singletonem. Pisałem o tym dawno temu w "Świecie Brydża" w jednym z artykułów w cyklu "Pogawędki z Czarkiem" (ŚB-3/2002).
Wojciech Majchrowski: Moim zdaniem zawinił W. Jego 2BA powinno być chyba inwitujące, ale główny błąd to wyniesienie 2♥ bez kontry (pewnie bez dwóch). Przez co W chciał wygrać 2BA? Modelowa ręka E♠ xx ♥ KD10xx ♦ xxx ♣ Kxx.
W turnieju par zgadzam się z wejściem 2♥ - lepiej płacą, ale w meczu można rozważyć kontrę wywoławczą, choć większość stosuje w tej pozycji kontrę sputnik. Wejścia nieforsujące są właśnie po to, by zabrać głos z rękami zbliżonymi do E.
2533, większość PC w kierach, np.:
Wojtku, kontra Sputnik nie wyklucza pięciokartu kierowego.
Niech moją odpowiedzią na powyższy problem będzie tekst zawarty w "Czym się różnią sekwencje...?" (kliknij)