<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO
Szukaj

Autor: Andrzej Cichoń
Artykuł z m-ka BRYDŻ 9/1987

GRACZ RAZ PUSZCZA


 
 A K 8 5
 A W 2
 D 10 9 8
 W 2
 
 7 6
 K D 8 7 5 3
 5 2
 A 10 5
 D 10 4
 10
 W 7 4 3
 9 8 7 4 3
 
 W 9 3 2
 9 6 4
 A K 6
 K D 5
 

W turnieju na maksy, S grający 4♠  po ataku królem kier, długo myślał nad dołożeniem do pierwszej lewy. Najwidoczniej naczytał się różnych ,,strategii pierwszej lewy" i miał ochotę popisać się czymś błyskotliwym.
Zniecierpliwiony Kazio Biały na E wreszcie nie wytrzymał i wsparł go dobrą radą: "gracz raz puszcza", a S, choć dość nieufnie, zastosował się do tej wskazówki. Zagrałem więc trójkę kier, a ponieważ S nie czytał jeszcze książki o „technice drugiej lewy", wystraszony nagłym domniemaniem, że mogłem wyjść z drugiego króla, postawił asa. Przebitka, odwrót trefl, ściągnięcie damy kier i, zgodnie ze wskazaniami nie wydanej jeszcze książki „Taktyka obrońcy w lewie piątej", kolejny kier, promujący damę atu.

 
10 7
A 7 4
7 5 2
A D 8 7 3
 
8 5 2
10 5 3 2
K D 10 9
9 4
K 9 4 3
W 9 6
8 6
10 6 5 2
 
A D W 6
K D 8
A W 4 3
K W
 

Inny S, grający tu szlemika bezatutowego po wiście królem karo, również był nieźle przygotowany technicznie. Raz więc przepuścił. Doszedł widać do wniosku, że, jest to pozycja, w której
dobry technicznie gracz raz puszcza, redukując lewy do przymusu.
I rzeczywiście! Przymus zaszedł. Na trzeciego i czwartego trefla S wyrzucił z ręki dwa kara, ale przy piątym treflu wystąpił samobójczy jednokolorowy przymus pikowy - zrzucenie blotki pik powodowało konieczność wzięcia pierwszej lewy pikowej na figurę w ręce; ewentualne zrzuceniu figury pik pozwoliłoby E na pobicie dziesiątki królem. A tymczasem wzięcie pierwszej lewy asem karo pozwalało zachować w pikach A D W 6 i wygrać po zagraniu dziesiątką ze stołu.
Może więc gracz nie powinien puszczać?

 
A 10 4 3
D 9 3
D W 10 4
W 5
 
5 2
A W 5
3
D 9 7 6 4 3 2
K 9 8 6
4 2
8 6 3
A K 10 8
 
D W 7
K 10 8 7 6
A K 9 7 5
---
 

West North East South
  pas
 pas  1
pas 1  pas 2
pas  3  pas 4
    pas...
     

W wyszedł szóstką trefl, S przebił podłożonego króla i zagrał damę pik do mego króla. Ponownie zagrałem trefla, a S znów przebił. Miał teraz zlokalizowanego asa kier, gdyż pokazałem już 10 PC w kolorach czarnych, a nie otworzyłem licytacji. Zamiast jednak zagrać króla kier, co pozwalało zachować całkowitą kontrolę nad rozdaniem, rozgrywający zagrał nieszczęśliwie blotkę atu do damy. Teraz spostrzegł, że odwrócenie w atu może skończyć się wpadką bez czterech, zaczął więc grać piki. Do trzeciego i czwartego pika W wyrzucił karo i trefla. Teraz rozgrywający przerzucił się na kara. Do trzech kolejnych kar mój partner wyrzucił trzy trefle, wreszcie do czwartego kara ostatniego trefla, a ja przebiłem.
Gdy trzeba, gracz puszcza sześć razy!


wykonanie: Strony internetowe gdańsk - Netidea.pl